top of page

Szukaj


Barwy nieba
Niebo. Niebo nad morzem. Takie samo, a inne. Pachnące bryzą. Orzeźwiające słoną wodą. Smagające wiatrem. Niebo, które jest u góry, a jednocześnie jest jakby i w dole. I wszędzie wokół. Barwy przelewające się przez siebie. Przepływające. Przenikające. Bez wyraźnych granic. Bez porządku. A jednak w jakiejś wewnętrznej logice. I struktura piasku. Miliardów ziarenek przesypujących się między palcami. Niebo nad morzem. Mieszkam kilka kilometrów od morza. Nie przepadam za nim latem

Ewa Joanna Sankowska
26 maj1 minut(y) czytania


Sens, sens, po trzykroć sens.
Minął tydzień od ostatniego wpisu na blogu Piórem Pisane. Pierwszy majowy tydzień. Majówka zaskakująco ciepła, a potem nagłe ochłodzenie i wyczekiwany deszcz. W głowie brzmią mi te trzy słowa: wsparcie, nadzieja, sens. Niemal jak: wiara, nadzieja, miłość. Bo wsparcie jest miłością, a wiara ma wiele wspólnego z poczuciem sensu. Czy wsparcie jest mi potrzebne, myślę... Jest. Jak każdemu. Można, owszem, odnajdować w sobie pokłady wsparcia dla siebie samego. To nawet bardzo ważne

Ewa Joanna Sankowska
7 maj2 minut(y) czytania


Sens, wsparcie i nadzieja. Te trzy.
Rozsypują się relacje. Odchodzą bliscy. Tracimy pracę. Zawodzą nas ludzie. Pojawiają się choroby. Takie są realia. Nie mamy wpływu na wiele rzeczy. Mamy za to wpływ na jedno. Na naszą reakcję. Na to, co z tym zrobimy. Być może w trudnej chwili nie jest łatwo w to uwierzyć. Być może trzeba sobie dać nieco czasu na utulenie siebie, na przejście żałoby. Nie można tego etapu przeskakiwać, udając, że nic się nie stało. Niemniej jednak wcześniej czy później trzeba wziąć się w garść

Ewa Joanna Sankowska
30 kwi3 minut(y) czytania


Czy aby na pewno umiesz odpoczywać?
Samo leżenie po trudnej rozmowie z szefem może tego nie zapewnić, gdyż myśli będą krążyć wokół wydarzenia sprzed kilku godzin. Przerzucenie tony węgla (jakieś powidoki z dzieciństwa) z miejsca A w miejsce B też tego nie da, jeśli owo przerzucenie niczemu nie służy.

Ewa Joanna Sankowska
26 kwi3 minut(y) czytania


Jest taka aktywność...
Miewasz podczas wiosennego przesilenia zaniżony nastrój ? A może ocierasz się często o chandrę lub nawet depresję ? Jesteś blisko wypalenia ? Sens gdzieś umyka i trudno go złapać za ogon? C'est la vie, jak mawiają Francuzi... Szczęściem można i na to coś poradzić. Zrób w głowie – i pamięci – akcję poszukiwawczą. Celem jej jest znalezienie takiej aktywności, która łączy w sobie kilka elementów. Po pierwsze powinna stanowić coś, co pozwoli Ci oderwać się od spraw zawodowych cz

Ewa Joanna Sankowska
23 kwi4 minut(y) czytania


Projekt życia w praktyce.
Jak się zabrać do projektu życia? Do tkania siebie na krośnie wydarzeń, genów, środowiska rodzinnego, doświadczeń? Jak przeplatać wątki pragnień, marzeń, emocji i uczuć?

Ewa Joanna Sankowska
19 kwi4 minut(y) czytania


Projekt życia.
To wymaga zatrzymania się w biegu. Zadania sobie pytań. Kim jestem? Co jest dla mnie ważne? Jakie wartości się dla mnie liczą? Co mi sprawia przyjemność? Czego nie chcę robić w swoim życiu? Jakimi ludźmi chcę się otaczać? Czy ci, którzy są wokół mnie, dają mi to, co dla mnie istotne? Co chcę dać innym ludziom i światu? Jak chcę się czuć przy innych ludziach? Jak chcę wyglądać, odżywiać się? Jak chcę spędzać wolny czas? Jak chcę się czuć? Czym chcę się zajmować w tak zwanym wo

Ewa Joanna Sankowska
16 kwi3 minut(y) czytania


Wschód wybaczenia
Sloneczny, niedzielny poranek. Cisza. Siedzę przy biurku w ukochanym fotelu uszaku, wsłuchuję się w dochodzący zza okna klangor żurawi i określam azymut na marzec. Przede mną dwa spotkania w ramach mentoringu Radykalnego Wybaczania, dwa zjazdy na podyplomowe psychologii pozytywnej, początek kursy instruktorskiego drugiego stopnia neuromedytacji. Cieszę się bardzo na te spotkania. Radykalne pomaga mi uzdrowić to, co niosłam przez dekady na grzbiecie. Czas dzieciństwa bywa pięk

Ewa Joanna Sankowska
1 mar2 minut(y) czytania


Nieoczekiwana randka
Piątkowe przedpołudnie. Kawiarnia nad brzegiem Zalewu Kamieńskiego. Umówiłam się z koleżanką i właśnie się okazało, ze nie przyjdzie. A herbata z rozmarynem, miodem i pomarańczą już na stole. Można się zirytować. Można złorzeczyć. Ale można też zamówić szarlotkę do smakowite herbaty i pomyśleć nad tym czy owym. Na przykład nad tym, co nam robią takie nieoczekiwane zwroty akcji. Wczoraj rozmawiałam z inną koleżanką o tym, jak to wygląda tak zwanej przeszłości do głowy nie przy

Ewa Joanna Sankowska
27 lut2 minut(y) czytania


Moment zatrzymania
Zapisujesz się na kursy, warsztaty, czytasz książki, słuchasz podcastów. A gdy życie podrzuca niechcianego gościa pod jakąkolwiek postacią, wszystko sypie się jak domek z kart. Okazuje się, ze Twój dobrostan jest zależny od tak zwanych okoliczności towarzyszących. I oczywiście tak jest. Sztuka jednak polega na tym, by umieć zachować wystarczający poziom dobrostanu, gdy coś się sypie. A sypią się różne rzeczy. Sypią się związki, relacje, sypie się praca, sytuacja ekonomiczna,

Ewa Joanna Sankowska
18 sty3 minut(y) czytania


Na co nam mi to?
Można spróbować ratować to, co się ma. I/lub budować nowe relacje w oparciu o wartości. Zacząć można od zrobienia sobie mapy przyjaciół. Czyli od przeanalizowania, z kim wchodzimy w relacje, jakie są te relacje, co nam dają, na czym polegają. Czy podtrzymuję kontakt tylko dlatego, że trwa on tak długo, że głupi się wycofać? Zastanowić się, jak się czuję, gdy wybieram się na spotkanie, jak się czuję podczas spotkania, jak się czuję po spotkaniu.

Ewa Joanna Sankowska
15 sty4 minut(y) czytania


O tej mnie, która wie, że może
Archiwalny z Magicznej Przestrzeni, którą wkrótce zamykam... Spirale chodziły za mną dobre cztery lata. Jak nie dłużej... Symbole nawiązujące do spirali pojawiały się wokół mnie wszędzie – i w biżuterii, i w zielniku, i w obrazach. Nie walczyłam z tym, bo byłaby to i tak walka z wiatrakami. Przyglądałam się, choć przyznać muszę, że raczej nie do końca obiektywnie, o ile w ogóle można sobie przyglądać się obiektywnie. Byłam w tych spiralach. Byłam sama spiralą. Ten obraz jest

Ewa Joanna Sankowska
13 sty3 minut(y) czytania


Ucieleśnić zamierzenia.
Gdy doświadczam jakiegokolwiek początku, pojawia się uczucie świeżości. To może być początek wakacji, urlopu, nowego projektu czy – jak teraz – nowego roku. Odświeżający jest fakt, że otwieram nowy rozdział, że jeszcze nie jest on skażony niewspierającą myślą czy uczuciem. Jeszcze jest pełen potencjału i samych możliwości. Pełen nadziei. Jeszcze moje chęci są spakowane w wygodny plecak z dostępnymi kieszeniami. Pojawia się – jak każdego roku – pytanie: jak długo to potrwa. Po

Ewa Joanna Sankowska
4 sty3 minut(y) czytania


Radość i obfitość.
Złoto w przypadkowych miejscach. Losowo. Tam, gdzie los je rzucił ku radości. Obfitość zaskakująca, niezaplanowana, nieoczywista. Błogosławione nieudane projekty... Zdarza Ci się, że coś planujesz i wychodzi coś totalnie innego, niepodobnego w niczym do pierwotnego planu? Na pewno się zdarza. Każdemu. Najgorzej w takich chwilach trzymać się swojego oczekiwania, swojej wizji końca. I chociaż mówię, że warto taką wizję końca mieć, to jednak teraz sugeruję, by nie trzymać się je

Ewa Joanna Sankowska
30 gru 20253 minut(y) czytania


Jak odkryć swój wrodzony potencjał?
Nie jest czym łatwym dostrzec ten dar. Nie tylko z powodu wielu bodźców, które zagłuszają nasz wewnętrzny świat. Ale także z tego powodu, że to, co potrafimy, co przychodzi nam z łatwością, wydaje się być oczywistym. A skoro jest oczywistym, to pewnie wszyscy mają do tego dostęp. Naszym talentem jest to, co przychodzi nam bez wysiłku. I trudno uwierzyć, że coś, co przychodzi bez wysiłku, jest talentem.

Ewa Joanna Sankowska
11 gru 20253 minut(y) czytania


Lekkość życia
Lekkość. Unoszenie się ponad powierzchnią. Trwanie w byciu jakby lekko zawieszonym, z połączeniem poprzez cienką, elastyczną nić pozwalającą fruwać wysoko, z jednoczesną pewnością, że jednak jakieś połączenie istnieje. Jak sen ze świadomością snu. Jak unoszenie się na powierzchni wody z zamkniętymi oczyma. Jak babie lato. Bywają chwile, gdy to osiągam. Czasem dzięki medytacji, czasem dzięki procesowi Radykalnego Wybaczania, czasem tak po prostu. Pojawia się wtedy pewnego rodz

Ewa Joanna Sankowska
3 gru 20252 minut(y) czytania


Nazwać marzenie...
Czasem wolimy nie próbować. Nie skalać marzenia rzeczywistością, nie ubrudzić go zwyczajnością. Nie odrzeć z blasku, jaki jaki się w naszych sercach, gdy o nim myślimy.
Wolimy, by pozostało czyste, choć niespełnione. Tak, wolimy nie dotknąć go, by nie zszargać.

Ewa Joanna Sankowska
30 lis 20252 minut(y) czytania


Jesteś doskonała...
Komnata Wybaczenia daje wiedzę, kiedy to się zaczęło. Dlaczego się to zaczęło. I zrzuca z Ciebie obowiązek bycia „jakąś”. Zrzuca z Ciebie obowiązek dostosowania się do jakichkolwiek standardów. Zrzuca z Ciebie potrzebę zaistnienia.

Ewa Joanna Sankowska
27 lis 20253 minut(y) czytania


Złote połączenia.
Rozwiązałoby absolutnie wszystkie konflikty na każdym poziomie – osobistym, zawodowym, relacyjnym, państwowym, politycznym, międzynarodowym. Jakżeż bowiem podtrzymywać spory z sąsiadką i mieć do niej pretensje, że rano hałasuje na klatce schodowej, skoro tak naprawdę to nie ona, a ja... Jakżeż planować zemstę, skoro wymierzona będzie we mnie... Jakżeż zabijać na wojnie człowieka, skoro tak naprawdę zabijam siebie...

Ewa Joanna Sankowska
25 lis 20253 minut(y) czytania


Drobne zmiany
Wymówki mają to do siebie, że przychodzą całymi stadami, jak szpaki. Obsiadają gałęzie drzewa i tkwią. A mu z nimi. Jesteśmy jak to drzewo z wieloma pomysłami, myślami, wątpliwościami i nie możemy nic zrobić. Nie dlatego, że obsiadły nas szpaki. A dlatego, że nie strącamy ich. A wystarczy poruszyć jedną czy drugą gałęzią. Wystarczy chcieć. Wystarczy się ruszyć.

Ewa Joanna Sankowska
23 lis 20253 minut(y) czytania
bottom of page