Nieoczekiwana randka
- Ewa Joanna Sankowska

- 27 lut
- 2 minut(y) czytania
Piątkowe przedpołudnie. Kawiarnia nad brzegiem Zalewu Kamieńskiego. Umówiłam się z koleżanką i właśnie się okazało, ze nie przyjdzie. A herbata z rozmarynem, miodem i pomarańczą już na stole.
Można się zirytować. Można złorzeczyć. Ale można też zamówić szarlotkę do smakowite herbaty i pomyśleć nad tym czy owym. Na przykład nad tym, co nam robią takie nieoczekiwane zwroty akcji.
Wczoraj rozmawiałam z inną koleżanką o tym, jak to wygląda tak zwanej przeszłości do głowy nie przyszłoby siedzieć samotnie w kawiarni. Albo spacerować. A teraz jest to okazja do czasu spędzonego ze sobą. Czyli w dobrym towarzystwie. Czym innym jednak jest samotne wypicie kawy w obcym mieście, czy innym u siebie.
I oto pojawiła się okazja sprawdzić, jak mi z tym jest.
Kawiarnia pusta. Herbata wyborna. Szarlotka takoż. A ja... ja siedzę i myślę sobie, że zbyt rzadko chodzę na randki ze sobą.
Spotkania ze znajomymi są świetne. Stanowią okazję do przejrzenia się w oczach drugiej osoby, w jej historii. Mogą zainspirować, wzruszyć, rozbawić. Ale to spotkanie ze sobą jest tym najważniejszym.
Spotykałam się z sobą. I owszem. W domowym zaciszu. Tam, gdzie było bezpiecznie. Dlaczego nie wychodziłam ze sobą na spacer, do kawiarni? Nie gdzieś daleko, podczas wyjazdów. Tu, w miejscu, w którym żyję. I pojawia się w odpowiedzi na to pytanie kolejne pytanie. Czy lubiłam siebie wystarczająco?
No bo dlaczego nie zapraszamy siebie na kawę? Siebie samych. Bo co? Bo ktoś może o nas sobie coś pomyśleć? I to nas stresuje, zawstydza? Już nie mówię o tym, że myślenie o tym, co ktoś myśli, to droga donikąd... Zastanawiam się, co jest dla nas ważniejsze: to, co myślą (być może) o nas inni, czy to, co myślimy o sobie sami?
Deklarujemy różne rzeczy, ale jeśli coś nas powstrzymuje przed randką ze sobą, to chyba jednak bardziej zależy nam na opinii świata niż na sobie...
Czy mamy odwagę To przyznać? To nic złego myśleć "jakoś". Przecież to, że tak myślimy, jest konsekwencją naszych doświadczeń, a te bywają różne. Być może nie możemy na tym etapie życia myśleć inaczej. I to jest w porządku.
Może jednak warto to zmienić? Pomyśleć o sobie z czułością, troską, miłością. I zabrać siebie na randkę na randkę ze sobą 😊.





Komentarze